Magia cierni || Margaret Rogerson || Sorcery of Thorns #1
Negatyw szczęścia. Inizio || Ludka Skrzydlewska || Negatyw szczęścia #1
Negatyw szczęścia to książka, która dosyć długo kurzyła się u mnie na regale, aż przyszedł moment, aby po nią sięgnąć. Widziałam ją na wattpadzie, gdzie pierwotnie była opublikowana na koncie Korpoludki, choć nie pamiętam, czy w końcu udało mi się ją tam przeczytać do samego końca. Nie mniej jednak, gdy po nią sięgnęłam nie miałam zbytnio pojęcia, co kryje się za okładką... piękną okładką, która zachęca do przeczytania. (No dobrze, może trochę miałam!)
Negatyw szczęścia to historia Aleksandry "Sashy" Woźniackiej, która wyjeżdża do Mediolanu po namowie swojej dawno niewidzianej mamy. Tego dowiadujemy się już na początku książki, gdzie autorka przedstawia moment podjęcia decyzji przez Sashę. A co potem się dzieje? Cóż, sami musicie się dowiedzieć!
Cała książka, a przynajmniej ten tom, jest raczej literaturą obyczajową niż romansem, gdzie Ludka Skrzydlewska przedstawia codzienne wzmagania naszej bohaterki w Mediolanie, czyli w stolicy mody. Jej życie może wydawać się nudne, ale czy takie jest? Nie powiedziałabym, bo w życiu Sashy co chwilę coś się dzieje, ale nie będę Wam zdradzać co dokładnie. Co to, to nie! Mogę jedynie zdradzić, że jest co śledzić!
Chociaż uwielbiam twórczość Ludki, to do głównej bohaterki zalecają się min. dwie, może trzy, osoby. I to w chwili, kiedy Sasha się z nimi zapoznaje. Brzmi znajomo? Według mnie bardzo, bo jednak zazwyczaj w romansach jest tak, że kilku mężczyzn podrywa główną bohaterkę, a ona ma dylemat pod tytułem "kogo najbardziej kocham?". Tu tego dylematu nie ma, ale jednak... sam fakt, że jest nowa w Mediolanie i już większość mężczyzn do niej wzdycha... no cóż, bynajmniej nie odbiera przyjemności z czytania.
Relacja głównych bohaterów jest całkiem ciekawa, choć momentami irytująca. Bo ileś można? Jak tylko coś się dzieje, jedno drugiego obwinia i nie chce słuchać jej lub jego wyjaśnień. Coś w stylu "Nie, nie musisz mi się tłumaczyć, bo ja wiem, że to byłeś Ty!", a potem trzeba przepraszać zamiast po prostu wyjaśnić sobie to na starcie. I byłoby po problemie!
Negatyw szczęścia niestety kończy się dość w ciekawym momencie i żeby dowiedzieć się, co się wydarzy dalej, należy sięgnąć po kolejny tom - Negatyw szczęścia. Fine. Na pewno to wkrótce zrobię, jednak przez jakiś czas będzie musiał się jeszcze na regale pokurzyć. I nie, nie dlatego, że nie jestem ciekawa dalszej historii Sashy, bo naprawdę jestem. Po prostu zrobiłam wyzwanie, gdzie każdego miesiąca muszę przeczytać min. jedną książkę na wylosowaną literę i w maju wylosowała się litera "M", a niestety Negatyw na nią się nie zaczyna.
Na pożegnanie zostawię Wam jeszcze jedno...
Jesteś ciekawy jak wyglądają Włochy, a może jak prezentuje się stolica mody? Wraz z Sashą wyrusz do Mediolanu i raczej z nią zwiedź niektóre jego zakamarki, a także przeżyć z nią jej codzienność w nowym miejscu. Co takiego czeka na bohaterkę poza granicami jej rodzinnego kraju?
Neon Gods || Katee Roberts || Dark Olympus #1
A teraz pora wrócić do życia lub i nie...
Cyzia